Relacje z imprez
Koncert zespołu TSA - relacja
18 październik 2010
Na widowni komplet widzów, na scenie pełna mobilizacja i wirtuozerskie wykonanie największych przebojów grupy. Dwie godziny świetnej zabawy były fantastycznym prezentem dla fanów TSA na sobotni wieczór.
TSA wreszcie w Strzelcach Opolskich
To był pod każdym względem wyjątkowy wieczór w Strzeleckim Ośrodku Kultury. Nieczęsto na typowo klubowym koncercie gościmy tak wielką gwiazdę, toteż nic dziwnego, że bilety rozeszły się już w przedsprzedaży. Średnia wieku na widowni oscylowała w okolicy lat 30, a na scenie legenda polskiej muzyki, opolski zespół TSA.
Zagrali w swoim podstawowym, legendarnym wręcz składzie: Andrzej Nowak, Marek Piekarczyk, Marek Kapłon, Janusz Niekrasz i Stefan Machel. Tak zaczynali swoją wielką karierę przed trzydziestu latu, ale w takim składzie zagrali w Strzelcach po raz pierwszy. I co ciekawe, w historii zespołu był to zaledwie drugi koncert TSA w Strzelcach Opolskich, co może dziwić zważywszy na odległość pomiędzy Opolem a naszym miastem. Pierwszy koncert odbył się w kasynie CWIK w roku 1986, ale wówczas skład grupy był już mocno zmieniony w stosunku do pierwotnego. Później – jak przyznawali sami muzycy – były czynione próby zorganizowania koncertu w Strzelcach, ale na przeszkodzie stawały przeszkody wynikające z problemów zespołu. Ostatecznie na flagowy zespół polskiego hard rocka czekaliśmy prawie ćwierć wieku. Ale każdy, kto uczestniczył w sobotnim koncercie potwierdzi, że warto było poczekać.
Sam koncert był po prostu fenomenalny. Od pierwszych taktów widać było, że niektórym widzom trudno było usiedzieć w fotelach, przy „Procederze”, zagranym jako trzeci utwór w kolejności koncertu, pod scenę ruszyła grupa widzów, aby w pełni korzystać z dobrodziejstw muzyki. Później ta część sali widowiskowej oblegana była przez wielką grupę fanów, którzy bawili się w rytm kolejnych utworów. Widać było także, że i muzykom grało się tego wieczoru znakomicie, strzelecki koncert trwał ponad dwie godziny i chyba tylko zmęczenie muzyków sprawiło, że po kolejnym bisie zeszli ze sceny bezpowrotnie. Po koncercie przez długi jeszcze czas spotykali się z fanami pozując do zdjęć, rozdając autografy i plakaty. „Kto następny?” – pytali widzowie opuszczający Strzelecki Ośrodek Kultury. Przekonamy się niebawem.
Wiesław Kaczmar
Zagrali w swoim podstawowym, legendarnym wręcz składzie: Andrzej Nowak, Marek Piekarczyk, Marek Kapłon, Janusz Niekrasz i Stefan Machel. Tak zaczynali swoją wielką karierę przed trzydziestu latu, ale w takim składzie zagrali w Strzelcach po raz pierwszy. I co ciekawe, w historii zespołu był to zaledwie drugi koncert TSA w Strzelcach Opolskich, co może dziwić zważywszy na odległość pomiędzy Opolem a naszym miastem. Pierwszy koncert odbył się w kasynie CWIK w roku 1986, ale wówczas skład grupy był już mocno zmieniony w stosunku do pierwotnego. Później – jak przyznawali sami muzycy – były czynione próby zorganizowania koncertu w Strzelcach, ale na przeszkodzie stawały przeszkody wynikające z problemów zespołu. Ostatecznie na flagowy zespół polskiego hard rocka czekaliśmy prawie ćwierć wieku. Ale każdy, kto uczestniczył w sobotnim koncercie potwierdzi, że warto było poczekać.
Sam koncert był po prostu fenomenalny. Od pierwszych taktów widać było, że niektórym widzom trudno było usiedzieć w fotelach, przy „Procederze”, zagranym jako trzeci utwór w kolejności koncertu, pod scenę ruszyła grupa widzów, aby w pełni korzystać z dobrodziejstw muzyki. Później ta część sali widowiskowej oblegana była przez wielką grupę fanów, którzy bawili się w rytm kolejnych utworów. Widać było także, że i muzykom grało się tego wieczoru znakomicie, strzelecki koncert trwał ponad dwie godziny i chyba tylko zmęczenie muzyków sprawiło, że po kolejnym bisie zeszli ze sceny bezpowrotnie. Po koncercie przez długi jeszcze czas spotykali się z fanami pozując do zdjęć, rozdając autografy i plakaty. „Kto następny?” – pytali widzowie opuszczający Strzelecki Ośrodek Kultury. Przekonamy się niebawem.
Wiesław Kaczmar










